Dlaczego sesji ślubnej plenerowej nie realizować w dniu ślubu?
O to kilka argumentów, które przemawiają za tym żeby sesję w plenerze zorganizować w innym terminie. Dawniej nie istniało w zasadzie pojęcie fotografia ślubna plenerowa. Sesje realizowane prawie wyłącznie w studiu. Fotografia ślubna studyjna stwarza warunki na realizowanie sesji ślubnej nawet przed ceremonią w kościele. Sesja w plenerze nie pozawala nam na taka swobodę.
Po pierwsze w dniu ślubu czas na realizacje zdjęć jest dość mocno ograniczony. W tym dniu nie ma czasu na improwizacje, a jeśli coś Pójdzie nie tak nie da się powtórzyć. Ta świadomość nie ułatwia pracy Wam a fotograf ślubny też ma utrudnione zadanie. Jeśli zaplanujecie sesje przed ceremonią zaślubin, będzie ogromny stres żeby nie ubrudziła się suknia, czy buciki panny młodej. Nie ma mowy o spontanicznym bieganiu po zielonej trawie, o siadaniu na ławce, czy przytulaniu się do drzewa. Pozostaje delikatny spacer, z uniesioną w dłoniach sukni, żeby nie dotykała chodnika. Zdjęcia są pozowane. Nienaturalne uśmiechy przykrywają kłębiące się w głowach młodej pary myśli. Czy wszystko dopięte na ostatni guzik, czy o niczym nie zapomnieliśmy?
Read the rest of this entry »
Plener nie w dniu ślubu.
mar 7
Spostrzeżenia zawodowe, oraz kilka drobnych uwag doświadczonego fotografa w temacie fotografii ślubnej.
Sesje ślubne dzielą się na kilka kategorii, to jest:
Sesja w plenerze, sesja studyjna, reportaż z przygotowań, błogosławieństwo, reportaż z ceremonii zaślubin, reportaż z przyjęcia, sesja narzeczeńska, może być również sesja z nocy poślubnej( osobiście nie wykonywałem takiej sesji, może to lepiej ).
Tak więc sami widzicie temat jest obszerny.
Zacznijmy od sesji reporterskich.
Read the rest of this entry »
Para Młoda przed obiektywem
paź 26
Pary Młode stojąc przed obiektywem często pytają fotografa: „Co mamy robić?!”
To zwykle determinuje próby ustawiania modeli, wywołuje sztywne pozy, nienaturalne gesty, wystudiowane spojrzenia. Najlepszym momentem do naciśnięcia spustu migawki, jest według mnie, ta chwila w której Młoda Para zapomina o tym, że jest fotografowana.
To trochę jak w słynnych już edycjach Big Brother’a, tzn. z czasem osoby monitorowane zapominają o obecności kamer i zachowują się naturalnie, spontanicznie, czasem zdarza się, że całkiem się zapominają.
Plenerowa sesja ślubna daje również możliwość w której Para Młoda przyzwyczai się do obecności obiektywu. Obecnie sesje plenerowe wykonuje się w innym dniu niż data ślubu i przeznacza się na nie kilka godzin. W tym czasie osoby fotografowane przechodzą kilka etapów. Od maksymalnego podekscytowanie i próby kontroli własnego ciała przy każdym ujęciu, co ma miejsce przez mniej więcej pierwsze 30 min sesji, przez etap nie wystudiowanej naturalności powodowany właśnie efektem przyzwyczajenia do obiektywu. Ostatnim etapem jest już niczym nieskrępowana swoboda ruchów, naturalność gestów, spojrzeń.
Fotograf ślubny musi wtedy uważać, żeby nie przegapić 100% sytuacji. Chwil prawdziwych relacji miedzy dwojgiem ludzi. Na koniec sesji ( ok. 4 godzina) wkrada się u Młodej Pary nonszalancja ruchów, nawet pewnego rodzaju znużenie, co również może być fotogeniczne.
Kiedy jednak Panna Młoda nie będzie mogła stać ani chwili dłużej, ze względu na bolące stopy, a Pan Młody nie będzie myślał o niczym innym, tylko o wizycie w najbliższym fast foodzie, to znak, że sesje należy kończyć.
Read the rest of this entry »