Dlaczego sesji ślubnej plenerowej nie realizować w dniu ślubu?
O to kilka argumentów, które przemawiają za tym żeby sesję w plenerze zorganizować w innym terminie. Dawniej nie istniało w zasadzie pojęcie fotografia ślubna plenerowa. Sesje realizowane prawie wyłącznie w studiu. Fotografia ślubna studyjna stwarza warunki na realizowanie sesji ślubnej nawet przed ceremonią w kościele. Sesja w plenerze nie pozawala nam na taka swobodę.
Po pierwsze w dniu ślubu czas na realizacje zdjęć jest dość mocno ograniczony. W tym dniu nie ma czasu na improwizacje, a jeśli coś Pójdzie nie tak nie da się powtórzyć. Ta świadomość nie ułatwia pracy Wam a fotograf ślubny też ma utrudnione zadanie. Jeśli zaplanujecie sesje przed ceremonią zaślubin, będzie ogromny stres żeby nie ubrudziła się suknia, czy buciki panny młodej. Nie ma mowy o spontanicznym bieganiu po zielonej trawie, o siadaniu na ławce, czy przytulaniu się do drzewa. Pozostaje delikatny spacer, z uniesioną w dłoniach sukni, żeby nie dotykała chodnika. Zdjęcia są pozowane. Nienaturalne uśmiechy przykrywają kłębiące się w głowach młodej pary myśli. Czy wszystko dopięte na ostatni guzik, czy o niczym nie zapomnieliśmy?
Jeśli zaplanujecie sesje plenerową miedzy ceremonią zaślubin a przyjęciem weselnym, sytuacja wygląda nieco lepiej ale jednak tylko pozornie. Jako, że jest już po ślubie faktycznie para młoda czuje się bardziej rozluźniona, suknia jak się trochę pobrudzi, już nie będzie tak przeszkadzać na weselu. Jest jednak problem czasu. Nie możecie przecież pozwolić gościom czekać na was w nieskończoność. Przecież są głodni i spragnieni a wiadomo, że jak Polak głodny to zły. Tak więc sami widzicie, zdjęcia ślubne potrzebują czasu, uwagi i… innego terminu realizacji. Wiem, że nie zawsze da się odtworzyć fryzurę, makeup, że są to dodatkowe koszty. Pamiętajcie jednak, że dokumentację z dnia ślubu będziecie mieli w postaci reportażu. Czy jest sens martwić się fryzurą jaka będzie na zdjęciach plenerowych, czy lepiej martwić się w jakim nastroju i z jaką energią przystąpimy do sesji. To naprawdę później widać na zdjęciach.
Zdecydowanie lepiej wybrać inny termin, by fotografia ślubna pokazywała dwoje wesołych, szczęśliwych ludzi, których jedynym zmartwieniem jest to, że piękne wakacyjne słonce zmusza ich do mrużenia oczu.