fotografia ślubnaPary Młode stojąc przed obiektywem często  pytają fotografa: „Co mamy robić?!”

To zwykle determinuje próby ustawiania modeli, wywołuje sztywne pozy, nienaturalne gesty, wystudiowane spojrzenia. Najlepszym momentem do naciśnięcia spustu migawki, jest według mnie, ta chwila w której Młoda Para zapomina o tym, że jest fotografowana.
To trochę jak w słynnych już edycjach Big Brother’a, tzn. z czasem osoby monitorowane zapominają o obecności kamer i zachowują się naturalnie, spontanicznie, czasem zdarza się, że całkiem się zapominają.

Plenerowa sesja ślubna daje również możliwość w której Para Młoda przyzwyczai się do obecności obiektywu. Obecnie sesje plenerowe wykonuje się w innym dniu niż data ślubu i przeznacza się na nie kilka godzin. W tym czasie osoby fotografowane przechodzą kilka etapów. Od maksymalnego podekscytowanie i próby kontroli własnego ciała przy każdym ujęciu, co ma miejsce przez mniej więcej pierwsze 30 min sesji, przez etap nie wystudiowanej naturalności powodowany właśnie efektem przyzwyczajenia do obiektywu. Ostatnim etapem jest już niczym nieskrępowana swoboda ruchów, naturalność gestów, spojrzeń.

Fotograf ślubny musi wtedy uważać, żeby nie przegapić 100% sytuacji. Chwil prawdziwych relacji miedzy dwojgiem ludzi. Na koniec sesji ( ok. 4 godzina) wkrada się u Młodej Pary nonszalancja ruchów, nawet pewnego rodzaju znużenie, co również może być fotogeniczne.

Kiedy jednak Panna Młoda nie będzie mogła stać ani chwili dłużej, ze względu na bolące stopy, a Pan Młody nie będzie myślał o niczym innym, tylko o wizycie w najbliższym fast foodzie, to znak, że sesje należy kończyć.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli, aby zrobić ciekawe zdjęcia ślubne, nie wystarczy jedynie przeznaczyć kilku godzin na sesję. To tylko element pomocniczy. Ale faktem jest, że fotograf, który ma 15 min na sesję zdjęciową nie ma szans zbudować odpowiedniej atmosfery na planie.

Studyjna fotografia ślubna rządzi się podobnymi prawami, należy stworzyć odpowiednią atmosferę, a później wystarczy fotografować. Tu jest jednak większe wyzwanie dla osób fotografowanych. Pojawia się efekt teatru, jest scena są reflektory, Młoda Para wychodzi na scenę i zaczyna się teatralność póz i gestów. I nieuniknione pytanie do fotografa: jak się ustawić? Co robić?  Pomaga nam wyobraźnia!

Potrzeba wyobraźni w sytuacji gdy nie ma ławeczki w parku na której można usiąść, czy szemrzącego strumyczka na który można spojrzeć.
Artystyczna fotografia ślubna to przede wszystkim sztuka kreacji.

Fotograf w studiu może podpowiadać sytuacje w jakich mogą się znaleźć Młodzi. Ważne jest znów pokazanie relacji miedzy dwojgiem ludzi, a także ich temperamentu, osobowości, poczucia humoru. Wyłączenie udziału osób trzecich. Zdjęcia ślubne nie mogą być dokumentacją wyglądu zewnętrznego, fizyczności. Trzeba fotografować ducha.
Fotografia ślubna to specyficzny rodzaj fotografii, o mocno zaznaczonym charakterze sesji, determinowanym strojem Pary Młodej. Skojarzenia u osób oglądających takie zdjęcia, są jednoznaczne : ‘NOWOŻEŃCY’ . Zadaniem fotografa jest jednak wyłuskanie tych cech u osób fotografowanych, które spowodują, że spod tych strojów dostrzec będzie można… ludzi.